Home
»
catalog
»
hestia
»
menu
Hestia->
Ubezpieczenia->
„Dojście”
Jednym z podstawowych problemów agentów ubezpieczeniowych jest znajdywanie nowych klientów. Doświadczeni agenci doskonale wiedzą, jak cenny jest każdy kontakt, nie mówiąc już o dobrym poleceniu. Dobrym, to znaczy życzliwym, no a przede wszystkim z zapowiedzeniem potencjalnemu klientowi kontaktu czy (jeszcze lepiej) z rekomendacją agenta.
Zwłaszcza w ostatnich latach z poleceniami jest kłopot. Ta nieciekawa dla agentów sytuacja wynika z kilku przyczyn. Część z nich jest niezależna agentów, np. ludzie coraz bardziej chronią swoją prywatność, są przeczuleni na punkcie ochrony swoich danych osobowych, coraz powszechniejsze jest negatywne nastawienie do wszelkiej sprzedaży prowadzonej w sposób nietradycyjny (tzn. pozasklepowy). Ale – bądźmy szczerzy – wina leży ten po stronie branży ubezpieczeniowej, ponieważ sami agenci zapracowali na swój fatalny wizerunek, same firmy ubezpieczeniowego nie podjęły trudu wspólnego wykreowania pozytywnego wizerunku branży i produktów ubezpieczeniowych, czasem nawet podcinając sobie gałąź, na której się siedzi, wmawiając przez długi czas ludziom, że im wystarczy III filar.
Choć w przypadku 50-latków wspomniane w liście „dzieci” to często dorośli ludzie, którzy mają już własne dzieci, to jednak trzeba pamiętać, że z reguły wpływ rodziców na dzieci jest cały czas istotny – zwłaszcza, gdy dzieci idą już „na swoje”, znikają wszelkie oznaki buntu, a sami mając dzieci, nabierają szacunku i zrozumienia do działań swoich rodziców. Działań, których wcześniej nie do końca rozumieli.
W pracy agenta ubezpieczeniowego jedna z podstawowych zasad brzmi tak: nie wolno przepuścić żadnej okazji! Rynek jest zbyt trudny, aby pozwolić sobie na utratę szansy pozyskania nowych klientów. Tym bardziej, kiedy mamy „dojście do klienta” przez osobę mu bliską – przez własnych rodziców.
domy doĹuje
katalogi
xxx
901
gry
Diety
pozycjonowanie
JAK ZALOZYC FIRME
kurs wizażu